Wizyt:
Dzisiaj: 2Wszystkich: 19888

Będziemy mieć Kubicę snookera?

Media » Będziemy mieć Kubicę snookera?

W mediach bez większego echa przeszła informacja o największym dotychczas sukcesie polskiego snookerzysty. Szesnastolatek Kacper Filipiak, wygrywając na Malcie pierwsze poważne zawody, w których brał udział, został Mistrzem Europy juniorów do lat 21! Tytuł ten, oprócz satysfakcji, daje mu prawo uczestnictwa w eliminacjach do turniejów profesjonalistów.

Czy jesteśmy świadkami narodzin pierwszej polskiej gwiazdy snookera? Czy Kacper w swojej dyscyplinie stanie się kiedyś takim mistrzem, jakim jest Kubica w automobilizmie? Porównania z Robertem narzucają się same. Kubica pierwsze sukcesy zaczął odnosić także w wieku kilkunastu lat, najpierw w zawodach gokartów, potem w Formule 3 i podobnych. W końcu wprowadziły go one na sam szczyt, do elity kierowców wyścigowych.

Czy Filipiak podąży tą samą drogą? Trudno to w tej chwili wyrokować. Na razie ma na swym koncie tylko jeden dość poważny sukces. Nie przeceniajmy jego rangi. Zawody amatorów stoją na znacznie niższym poziomie niż turnieje profesjonalistów. Dość powiedzieć, że w 64 frejmach, które Kacper rozegrał na ME, zrobił tylko dwa brejki powyżej 50 punktów, a największy z nich to 61. Umiejętność budowania brejków to coś, nad czym Filipiak musi jeszcze ciężko pracować, jeśli chce dorównać najlepszym.

Jak wynika z informacji internetowych, siłą chłopaka są natomiast gra defensywna i odporność psychiczna. Mecze ćwierćfinałowe i półfinałowe wygrywał w stosunku 5:4. W szóstym frejmie ścisłego finału wbił decydującą czarną bilę, ale jednocześnie pechowo umieścił bilę białą w łuzie. Zamiast 4:2 zrobiło się 3:3... Mimo to Kacper nie załamał się i wygrał trzy kolejne frejmy.

Filipiak ma z pewnością trudniejszą drogę na wyżyny snookera niż Kubica na szczyt swojej dyscypliny. Robert swe umiejętności rozwijał zagranicą, obcując na co dzień z najlepszymi kierowcami świata, podczas gdy Kacper trenuje w Polsce - kraju, w którym nigdy nie było wybitnych snookerzystów. Poza tym Kubica dość wcześnie porzucił szkołę koncentrując się na wyścigach, zaś Filipiak kończy naukę w gimnazjum i zamierza kontynuować ją w liceum; musi więc godzić edukację ze sportem.

Myślę, że na prawdziwe sukcesy Kacpra musimy poczekać co najmniej 3-4 lata, do momentu, gdy zda maturę i poświęci się wyłącznie snookerowi. Mam wielką nadzieję, że trafi wtedy do pierwszej szesnastki graczy świata.

Na zakończenie ciekawostka: Kubica jest miłośnikiem snookera, a jego ulubiony gracz to Ronnie O'Sullivan.

źródło: www.kierdel.salon24.pl