Wizyt:
Dzisiaj: 2Wszystkich: 19888

Genialny 15-latek. Jak on to robi?

Media » Genialny 15-latek. Jak on to robi?

Kiedy 15-letni geniusz będzie mistrzem świata? To pytanie zbyt trudne, ale po wczorajszym sukcesie polskiego nastolatka i kibice, fani snookera, i wszyscy ciekawscy na pewno je sobie zadają. Na wiele innych odpowiadał za to na antenie TVN24 trener Kacpra Filipiaka i całej reprezentacji Polski - Jarosław Kowalski.

Wiadomo już, że aby pokonać samego mistrza, czyli Johna Higinsa, wystarczą niecałe 4 lata treningu, ale on sam nie wystarczy. Potrzeba jeszcze ogromnego talentu i cierpliwości.

"Kacper nie jest z tego meczu zadowolony"

Polak zrobił furorę w świecie snookera wygrywając bezpośrednią rywalizację z mistrzem świata w turnieju drużynowym Pucharu Świata w Tajlandii. We wtorkowym spotkaniu ze Szkocją 15-letni Kacper w swoim frejmie dał zdobyć Higinsowi tylko 3 punkty, sam wygrał go po uzbieraniu 76. Nikt nie ma wątpliwości, że wymaga to nieprzeciętnych umiejętności.

- Najtrudniejsza w ogóle w snookerze, czy w sportach bilardowych, jest kontrola białej bili. Znam Kacpra, z wczorajszego meczu wcale nie jest zadowolony. Wszyscy odebrali to fajnie, że wygrał. Natomiast widać było minę Kacpra, że jeśli chodzi o kontrolę białej bili, to pozostawiała dużo do życzenia. Nie ma innego sposobu jak trening, trening, trening. Jeżeli na treningu to wychodzi, nabierasz pewności siebie i tak naprawdę można to stosować w meczu - opisywał wyczyn 15-letniego warszawiaka Jarosław Kowalski, trener reprezentacji Polski w snookerze.

"Szkoła mu przeszkadzała"

- Dobrze, że Kacper zaczął więcej trenować, bo pierwszy rok wyglądał tak, że przychodził do klubu rzadko.

Przeszkadzała mu szkoła, ale teraz już trenuje normalnie, 8 godzin dziennie - mówi trener. W skład codziennych zajęć wchodzi przede wszystkim kontrola białej bili i ćwiczenie celności, ale za jakiś czas w skład treningów powinien też wejść większy wysiłek fizyczny. - Najlepsi gracze na świecie bardzo dbają o swoją kondycję, bo kilkugodzinny mecz snookera jest wyczerpujący, a wymaga ciągłego skupienia - zdradza Kowalski.

Sponsor niezbędny do życia

Poza talentem, jak zawsze ważne są też pieniądze. Zwłaszcza w takiej dyscyplinie, jaką jest snooker.

- Kiedy jeździ się po świecie uczestnicząc w turniejach, pieniądze są potrzebne na utrzymanie. Teraz Kacper jest w dobrej sytuacji, bo ma zapewnioną grę za darmo w Anglii. Dobrze, że to udało się załatwić, ale wiadomo, że jak jest talent, to dobrze go gdzieś lepiej wykorzystać. Jeżeli sponsorzy się nie znajdą, to możliwe, że Kacper przepadnie. Niestety w 40-milionowym kraju nie znalazł się do tej pory ani jeden sponsor, co jest dziwne, ale takie są polskie realia. Również treningi wyglądają inaczej. Pomiędzy nami a zagranicą jest przepaść. Tam zawodnik ma nawet pomocnika, który zbiera mu bile, więc gracz może się skupić tylko na grze - mówi trener polskiej kadry.

źródło: www.tvn.pl