Wizyt:
Dzisiaj: 2Wszystkich: 19452

Kacper Filipiak: "Chcę zostać najmłodszym mistrzem świata"

Media » Kacper Filipiak: "Chcę zostać najmłodszym mistrzem świata"

W weekend do Warszawy zawitają mistrzowie snookera. W turnieju, który pokaże Eurosport, wystąpi rewelacyjny Kacper Filipiak.

Po raz pierwszy w historii polskiego snookera w naszym kraju zostanie rozegrany turniej WPBSA. Szósta impreza z cyklu Players Tour Championship odbędzie się na warszawskim Ursynowie w hali Arena.

Nie zabraknie największych gwiazd. Wystąpią m.in. Barry Hawkins, Steve Davis czy Andrew HIGGINSON. Oczy całej "sportowej" polski skierowane będą jednak na 15-letniego Kacpra Filipiaka.

Młody warszawiak, który ma wiele udanych pojedynków z kilkukrotnie starszymi od niego gwiazdami snookera, zapowiada że chce się stać najmłodszym mistrzem świata. Do warszawskiego turnieju szykuje się od dawna. Ostatnio trenuje w klubie snookerowym przy ulicy Nowogrodzkiej. Zazwyczaj trwają one po kilka godzin dziennie. Po jednym z nich zgodził się na wywiad z dziennikarką MM Warszawa.

Redakcja MM Warszawa: Dlaczego akurat snooker, a nie piłka nożna, czy koszykówka, które w Twoim wieku uprawia większość chłopców?

Kacper Filipiak: Przez całą podstawówkę trenowałem piłkę nożną, zainteresowałem się snookerem oglądając Eurosport. Znalazłem klub w internecie, zacząłem trenować. Sport podobał mi się coraz bardziej, więc trenowałem dalej. Okazało się, że jestem dobry, więc zacząłem brać udział w turniejach. Pamiętam, że gdy oglądałem rozgrywki jedyne, co mi się nie podobało to to, że zawodnicy muszą udzielać wywiadów. Teraz jednak muszę pogodzić się z zainteresowaniem mediów.

Jakie to było uczucie zostać pierwszym zawodnikiem w Polsce ze statusem zawodowca?

Zwycięzcą konkursu (Malta 2011 przyp. redakcji) miał zagwarantowany wstęp do grona zawodowców, więc nie było to dla mnie dużym zaskoczeniem. Teraz trenuję, żeby być najlepszym. Nie zmieniło to jednak mojego podejścia do gry. Bardzo lubię to, co robię.

Czujesz się gwiazdą? W końcu rywalizujesz, jak równy z równym z największymi.

Nie, nie czuję się gwiazdą. Pewnie to się zmieni, jeżeli zostanę najmłodszym mistrzem świata. Chciałbym tego dokonać zanim skończę 21 lat.

W najbliższy weekend zmierzysz się z wieloma doświadczonymi graczami na Szóstym European Players Tour Championship. Jak oceniasz swoje szanse w tym turnieju?

Oceniam go jak każdy inny. Po prostu zagram i zobaczę, czy uda mi się wygrać.

A co myślisz o spotkaniu z fanami w weekend i o tym, że jedna ze stron internetowych spisuje ich pytania, żeby przeprowadzić z Tobą wywiad – rzekę?

Słyszałem o tym. Nie do końca rozumiem ten pomysł. Udzielałem tylu wywiadów, że znają odpowiedzi na wszystkie pytania. Szczerze powiedziawszy nie wiem, o co jeszcze mogliby mnie zapytać (śmiech).

Kto jest Twoim największym fanem?

Myślę, że moja mama. Chociaż to tata mieszka ze mną w Londynie, gdzie dostałem stypendium.

Jak znajdujesz czas na życie prywatne, na znajomych?

Teraz niestety nie znajduję. Mieszkam w Anglii i tam trenuję po 8 godzin dziennie. Kończyłem teraz trzecią klasę gimnazjum, więc musiałem się skupić na egzaminie i nauce, przez co zaniedbywałem snooker. Wróciłem jednak do treningów i myślę, że trenuję najwięcej z zawodowców.

Masz swojego idola w snookerze, albo poza nim?

Staram się na nikim nie wzorować, więc nie mam też idola. Podoba mi się za to sposób gry niektórych zawodników np. Ronnie’go O’Sullivan’a.

Jakie są twoje plany na najbliższą przyszłość?

Do marca mam stypendium w Londynie. Zastanawiam się czy zostać tam na dłużej, czy jednak wrócić do Polski. Na razie nie wiem, co wybiorę. Ciągłe przeloty z Anglii do Polski to duże koszty, do tego jeszcze utrzymanie tam i wpisowe na turnieje. Klub w Anglii ze mną negocjuje, ale nie wiem czy przyjmę ich ofertę.

Arena Ursynów przy ul. Pileckiego 122 będzie miejscem, gdzie podczas weekendu pojedynki rozegra między sobą 85 profesjonalistów i 77 amatorów.

Pierwsze mecze rozpoczęły się w czwartek, a wstęp tego dnia jest wolny. Kolejne dni turnieju wymagają posiadania biletu. Organizatorzy zachęcają fanów snooker’a do zakupienia biletu VIP-owskiego, który pozwala na swobodne poruszanie się po całym terenie turniejowym. - Każdy kto posiada bilet VIP-owski będzie miał możliwość swobodnego porozmawiania z zawodnikami, także z Kacprem. Nikt nie będzie bronił dostępu do zawodników. Zależy nam na przyjaznej atmosferze – mówi nam rzeczniczka Polskiego Związku Snookera i Bilarda Angielskiego Joanna Krawczyk.

źródło: www.mmwarszawa.pl